choć na chwilę zapomnieć

Linki:
book
archive
links
Titi

?

Słuchaj! - On nie słucha


Ludzie są po to, żeby mogli walczyć...


a co gdy kogoś zabraknie?
kto przejmuje kontrolę nad dalszą walką?


...nie rozumiem dlaczego


skomentuj (3)

...

Niby nic się nie zmieniło a jednak czuje sie inaczej...

Wczorajszy dzień był- inny, ale to nie znaczy, że gorszy wprost przeciwnie!!

Gdy do Twojego serca trafia ktoś z kim chciałbyś być blisko to nie znaczy, że dla innych nie ma już tam miejsca...

Moje serduszko, choć małe, bije dla wielu osób!! Są to osoby, które zawsze już tam będą (chyba zbęde bedzie wymienianie ich imion, kto mnie lepiej zna ten dobrze wie o kogo chodzi;])

Jeszcze nie mam szwagra- choć tak bardzo mu kibicuję, aby w końcu zechciał wyjść na ten beznadziejny świat, ale i tak bede pierwsza osobą, która dowie się o jego narodzinach hihi;D

Jesli wytrzyma do 26.09 to Wikary bedzie miał podwójne święto, ale też podwójny wydatek;] ...na razie czekam na obiecanego słonecznika; pewnie zapomniał, bo pamięć coś mu szwankuje jest "dobra ale krótka";/

Buziaki?? a tez były;DD Na każdym kroku dostawałam buziaka za nic... W nosek też dostałam, ale musiałam się o niego upraszać! opowiedziałam mu pikantne szczegóły z mojego zycia a on nic nie powiedział; po prostu przyjął to do wiadomości!!

Do wszystkich (moich) wyżej wymienionych przyjaciół... BŁAGAM nastawcie sobie na kom przypomnienia, że w pon pewna pokręcona osóbka (czyt. Mariczka;]), bedzie obchodziła 17-ste urodziny!!!!
Gorące życzenia (dla niej) i spełnienia wszystkich marzeń życzy

Marika
(miło mi- ironia kłaniam się nisko)


skomentuj (2)

02.04.2005r odejście Wielkiego Ojca Świętego

Tu niepotrzebne są słowa, wystarczy chwila zadumy... Odejście Jana Pawła II w niezrównany sposób zjednało ludzi na całym świecie. Drugiej takiej osoby już nie bedzie, zakończyła sie pewna epoka ludzkiej egzystencji. Papież pozostawił po sobie widzialne znaki swojej działalności, a zdziałał wiele, nie tylko dla chrześcijan!


...


"Czas ucieka- wiecznośc czeka"


...


śmierć nie jest końcem- jest dopiero początkiem tego, na co przygotowujemy się przez całe życie...

skomentuj (4)

???

przechadzając się po ulicach miasta...
szukając nieopisanego celu...
wpatrując się w sklepowe witryny
czy pobłyskujące ozdoby na lampach...
wszystko takie bezosobowe...
a jednak pośrodku tego wszystkiego jestem ja...
zbyt często się zapominam...
zbyt rzadko wracam do tego co było kiedyś...
po prostu pozwalam sobie trwać!!!


ale czy Ty...
czy Ty byłbyś wstanie poświęcić wszystko...
...w imię niczego???

skomentuj (3)

pasja

Nierzadko znajomi pytają mi się po co tańczę?? Po co spędzam praktycznie całe soboty na trenowaniu, tańczę niekiedy w błocie...???
Dla mnie taniec jest czymś więcej jak hobby, jest moją pasją... Uczę się pokory, koncentracji, cierpliwości i korzystania z życia!! Zawsze jak miałam dobry czy nawet zły dzień włączałam muzykę i ruszałam się wraz z mijającymi w niej nutami. Kocham taniec, bo jest dobry... daje mi wiele radości, nic nie oczekują w zamian.
To nie tylko wymachiwanie rękoma i nogami, to coś więcej!!! Z uśmiechem wybiegam przed publiczność. Zaledwie kilka minut, a tak wiele poświęceń. Ale dla mnie to nie ma znaczenia. Taniec to ogromna przyjemność...

skomentuj (3)

nadzieja? rozsądek?

Powoli odzyskuję siły...
Pomału prostuję zgięte kolana...
Wychodzę na tzw. „prostą”!!!
...nie jest to jedna z tych notek, w których użalam się nad sobą (staram się tego nie czynić). Nie mam zamiaru pisać, jaka to jestem nieszczęśliwa po utracie niezwykle przyjemnego uczucia... bo na pewno bym kłamała!! To co było kiedyś, lecz również całkiem niedawno... to wszystko ma dla mnie bardzo duże znaczenie... Nie chcę o tym zapominać, wręcz przeciwnie. Staram się z wielką dokładnością zapamiętać każdy, najdrobniejszy szczegół... Kiedyś miałam poczucie winy, nosiłam w sobie żal, że spotkało to właśnie mnie... Dziś wiem, że tamte doświadczenia nauczyły mnie nowych rzeczy... Ujawniły moją siłę i cierpliwość...Być może w poszukiwaniach „złotego środka”
Z reguły nikt nie przepada za szkołą, jednak istnieje jeden jej rodzaj, który przypadł mi do gustu. Mam na myśli szkołę życia
Niegdyś moim jedynym marzeniem było „odzyskać skrzydła” i ponownie poczuć smak radości... Dopiero teraz dotarło do mnie, że ja ich w ogóle nie straciłam...

skomentuj (8)

...

Dlaczego wszystkie wybory są takie trudne, dlaczego życie nie mogłoby być prostsze??? Czy byłoby wtedy równie ciekawe??
„Nigdy nie myślałam o tym , aby znaleźć kogoś kto byłby moim....” Nigdy nie zaczęłam szukać... Całe życie wierzyłam (oczywiście po za Bogiem) w własne siły i możliwości. Nie miałam łatwego życia, chodź do całkowicie nieudanego raczej bym go nie zaliczyła. Do większości rzeczy doszłam sama... Upadałam nie raz, ale zawsze miałam wystarczająco dużo sił, aby się podnieść i iść dalej!
Często wydaje mi się, że nie mam rodziny, że przychodzę do domu i spotykam zupełnie obcych ludzi... jak w akademiku! Moja rzekoma miłość do rodziców opiera się na całkowitej materialności... Niestety...
Nie potrafię kochać..

skomentuj (3)

Mogłoby...

Ojj... ale się porobiło...
Ktoś inny na moim miejscu już dawno skoczyłby z mostu z przywiązanym do szyji kamieniem, ale nie ja...
Już mam na to wszystko całkowity olew...
Jedak uświadomiłam sobie, że zgrywanie kogoś kim się w rzeczywistości nie jest (dla potrzeb uzyskania lepszego "ja") nie wychodzi wcale na dobre...
"Lepsza gorsza prawda, niż najlepsze kłamstwo..."
W ostatnim czasie, wiele mnie spotkało...
Kłótnie w domu, nowa znajomość, kłamstwa...
Równie szybko się to wszystko zaczęło jak i skończyło...
Rodzice nie patrzą na siebie jak na zło konieczne...
Z nowo poznanym chłopakiem doszliśmy do wniosku, że to wszystko nie ma sensu, bo i tak nic by z tego nie było...
Jednak w rozmowie z nim czułam dziwną wyższość...
Czułam sie silniejszą psychicznie i emocjonalnie!!!
Ta rozmowa wiele mi rozjaśniła...
Mogłoby mi zależeć na tym chłopaku, mogło by, ale już chyba nie ma na to najmniejszych szans...
Muszę przestać zgrywac milutką i dobrze wychowaną dziewczynę! nie twierdze, że taka nie jest, ale na codzień się tak nie zachowuję!
Większość moich znajomych uważa mnie za świetą dziewczynę...
Mam swoje zasady, ale to nie znaczy, że nie potrafię się dobrze bawić i od czasu do czasu, porządnie zaszaleć!!!
Widocznie ludzie mnie jeszcze nie znają...
Być możę ja się tak szybko zmieniam...

skomentuj (4)

Żeby mi się tylko tak chciało, jak mi się nie chce....

Wybaczcie, ale jestem kompletnie bez natchnienia... Nie mam czasu, aby spokojnie usiąść i pomyśleć! Ostatnie półtora miesiąca przeleciało mi w zawrotnym tempie.. a ja żyję wciąż wspomnieniami z obozu (Bułgaria). Wiele rzeczy się zmieniło, niektóre się skończyły a inne dopiero zaczęły! Mówi się że okres liceum to najpiękniejszy okres w życiu, ale czy oby na pewno zdążę to zauważyć? Nie powiem dobrze mi z moją nową klasą, ale wspomnienia uciekają do tej starej, do czasu, gdy wszystko było łatwiejsze i wydawałoby się, że piękniejsze! Mimo wielu narzekań i przekleństw jakimi obrzucałam starą placówkę, dziś wiem, że były to słowa nadaremne, bo z pewnością miło będę wracać do wspomnień z tego okresu... Z okresu (bynajmniej) mojej młodość, która coraz bardziej ma się ku końcowi. Na dziś dzień, przyszło mi cieszyć się z tego co mam, z tego co ofiarowuje mi los! Dostrzegam swoje mocne strony, zauważam zalety (nie tylko wady) a co najważniejsze rozumiem, że ja również jestem COŚ wartą osobą (przez tak wiele lat w to wątpiłam- nadaremnie). Może i nie wygram walki z czasem, ale na pewno pokonam niedogodności losu, bo wystarczająco często maluje się na mej twarzy (naprawdę szczery) uśmiech...
mam również u swego boku osobę, która NAPRAWDĘ mnie kocha;**!!

skomentuj (9)

chciała pomóc...

Bała się, że zostanie niezauważona.... że będzie niedocenianą. Zmiany nadeszły szybciej niż się tego spodziewała, nie była na nie gotowa, ale czy ktoś, kiedyś na cokolwiek był przygotowany? Życie jest (chyba) po to, aby zaskakiwało...
Do szatni na pływalni weszła mała, zapłakana dziewczynka... Chciała jej pomóc ale nie wiedziała jak? Pomogła jej tylko w odnalezieniu szafki i wyszła pozostawiając ją zdaną na samą siebie! Wyrzuty?? Nie była w stanie nić zrobić... maleństwo nie chciało pomocy.
Jej nikt nie pomagał.. Być może dlatego wyciągnęła pomocną dłoń do dziewczynki... Ona wie jak to jest być samotną.... Co to znaczy płakać! Nierzadko przez bliskich, którzy powinni kochać.
Już nie zakłada maski.... rzuciła ją w najodleglejszy kąt pokoju wierząc, że już nigdy nie będzie musiała jej używać!

skomentuj (10)

All or nothing

Live your dreams, it's not as hard as it
may seem.
You gotta work to get the cream
on you're hopes you must lean,
From your fears, you have to wean yourself.
It's all or nothing, give your
everything...


skomentuj (4)

"Urodziny" Ryszard Rynkowski

Ktoś zaśpiewał mi dzisiaj pewną piosenkę, którą chciałabym wam tu przedstawić;
"Dziś są Twoje urodziny,
Mimo złej pamięci, wiem,
Wybacz, że nie śpiewam "sto lat', ale cóż,
Z moim głosem lepiej nie,
Dziś są Twoje urodziny,
Taki ważny, zwykły dzień,
Może razem pomilczymy parę chwil,
O tym, że nam nie jest źle,
Pomilczymy "na tak",
O nadziejach i łzach,
Aby nasz mały dom,
Miał więcej dobrych stron,
Dziś są Twoje urodziny,
Ktoś zadzwoni, przyjdzie ktoś,
Ale zanim wielki hałas zrobi świat,
Tak zwyczajnie ze mną w ciszy bądź,
Niech Twe życie Cię nie zdradzi,
No bo ludzie"" sama wiesz,
Może razem pomilczymy o tym, by",
Jeśli ma być źle, to trochę źle,
Pomilczymy "na tak"".
Dziś są Twoje urodziny,
O czym milczę? Powiem Ci.
Milczę o tym aby całe życie Twe,
Zawsze tak pachniało jak te bzy,
To milczenie, wiesz,
Moim "sto lat' jest.
Dziś są urodziny
Twe"

DZIĘKUJĘ CI;*

skomentuj (1)

Ale jestem...

jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem, jestem, jestem... 'jestem', Jestem, jestem! jestem, jestem? "jestem", jestem;
dostrzeż to wreszcie...

skomentuj (4)

"Read me"

jak byście się czuli gdybyście musieli wstawać codziennie rano i przypominać sobie wszystko od nowa? Wiem , wiem że to tylko film, ale jak dobrze jest się oderwać chodź na chwile od rzeczywistości! Nic nie będzie już takie jak dawniej... Może czas wreszcie dorosnąć?
Lubiłam swoje życie i mimo wszystko byłam dość mocno związana z moją klasą (miałam w niej wielu znajomych, których darzyłam wielką sympatią). Może teraz też tak będzie? a może będzie lepiej? Tego właśnie nie wiem i chyba właśnie tego się obawiam...
Kto wie, może i ja obudzę się jutro nie pamiętając, że nadszedł czas na zmiany?

skomentuj (6)

Dziękuję za wszystko



"Jeżeli jutro nadejdzie Dzień Sądu
A ja będę stała w pierwszym szeregu
I Pan spyta mnie;
Co zrobiłam z moim życiem???
Powiem, że spędziłam je z Tobą

Jeżeli obudzę się
I będzie III wojna światowa
Zobaczycie zniszczenie i nędze
I gdy będę chciała do domu,
Wszystko będzie dobrze,
Jeżeli będziesz ze mną

Gdybym miała umrzeć dzisiejszego dnia
Nie płacz,
Bo nie było nam pisane zostać na ziemi
I nieważne, co powiedzą ludzie
Będę czekać na Ciebie
Po Sądzie Ostatecznym"


Z dedykacją dla Kingi T.


skomentuj (5)

to SĄ wakacje...

to prawda... wczoraj o 7 nad ranem wróciłam z Bułgarii a jutro jade nad nasze Polskie morze... życzcie mi pogody, przyda się, bo w Bułgarii za bardzo jej nie było;pp Pierwsze dwa dni padało, następne trzy padało po południu... na szczęście reszta pobytu była pogodna;] Do najbardziej opalonych nie należe, no wypoczetych zresztą też... hahaha
Od samego poczatku zapowiadało się baaaaardzo ciekawie... Myślałyśmy, że będziemy opiekować się przedszkolem a same nim byłyśmy!!! Opiekunem był 21 letni chłopak z irokezem, ale raczej to my musieliśmy się nim zajomować =D
Jak wyglądał normalny dzień??? proste...
śniadanie (na które nie każdy przychodził;] ), spanie / opalanie, obiad, spanie / szał zakupów w mieście, kolacja i na reszcie zaczynało się życie... dyskoteki, kluby, picie i walenie się po mordach!!!
Powrót do "hotelu" (miał co prawda dwie gwiazdki ale jedną za basen a drugą chyba za to, że w ogóle to coś stało) ok. 5 nad ranem, szybka kompiel i w kime... Ostatnie dwie noce, były spędzane jedynie na piciu, bo już nikt nie miał kasy na wejściówki ;ppp
Za najwięszy problem na obozie uważam rozważania nad tym czy pić piwo, czy wódke...!!!
Pomyślicie, że ściemniam, że takie obozy nie istnieją, ale ja na nim byłam i razem z nimi się tam bawiłam....
-mówisz, masz ;p

skomentuj (7)

wakacje???

Napływają do oczu czarne łzy, na twarzy maluje się lekki uśmiech..... eeee nie, to nie w moim stylu!!! Ale kurcze o czym mam pisać??? O tym co czuje; ja nic nie czuje.... No może jedno, ale o tym pisać nie będę. O zbyt prywatnych sprawach nie powinnam pisać;pp Więc o czym...???? Szkoła się skończyła, przez całe wakacje siedzę w domu.... Dopiero w czwartek uda mi się wyrwać na 11 dni do Bułgarii z moją Kingą!!! Będziemy razem przez bite 11 dni, nie licząc tego poprzedniego półtora miesiąca, kiedy to spałyśmy u siebie na zmiany... Nie, nie mogę narzekać na te wakacje, bo spędziłam je w wspaniałym towarzystwie i mam nadzieje, że... ehh nie będę się rozklejać. Czeka mnie wspaniała przygoda (jeszcze tego lata) ja to czuje!!! Wiem, że ten wyjazd będzie niezapomniany, ale jeszcze nie wiem pod jakim względem.....????? w każdym bądź razie wrócę z przypieczoną skórką;ppp
Pozdrawiam;*

skomentuj (7)

...



Nie śmierci się obawiaj,
lecz niepełnego życia...


Nie trzeba żyć wiecznie, aby żyć!


Made By




skomentuj (11)

Od nowa

Czy to w porządku, że człowiek musi zaczynać od nowa jak jeszcze jedno się nie skończyło??? jak wlecze się jeszcze za nim przeszłość??? Najwyraźniej tak... Muszę zacząc od nowa- tak trzeba Może to i lepiej, tylko dla kogo??? Czy nadal pozostanę tą samą osobą, raczej nie... Za szybko czas mija, za szybko życie mi ucieka... Za wiele zmian i niedopowiedzeń ...to nie ma końca i mieć go nie będzie!!!
Kim teraz będę??? a kim być powinnam???
Wszystko się zmienia, wszystko mija a jednak na świecie istnieje rutyna.
Czeka mnie nowa szkoła, nowi znajomi, nowe życie, ale jeśli się uda to na pewno nie przez pierwszy rok;p (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi)
...Mimo wszystko pozostaje mi jeszcze taniec i Kinga;*
do czasu- wszystko mija...



skomentuj (13)

yyyy

Ojjj wiele się w ostatnim czasie działo!!!!
Ni warto komentować, są zdjęcia- na szczęście ocenzurowane, ale nigdy nic nie wiadomo, komu wpadnie w ręce płyta z tymi plikami;ppp
ojjj działo się duzo... zakręcone foty!!!
szczerze mówiąc to baaaaardzo źle one o mnie świadczą, ale mam to głeboko- uwielbiam świetną zabawe i jeśli to jest jej cena, trudno, warto ponosić pewne straty dla tak fascynującego ryzyka;ddd

Claudia & Adaś; moje komentarze sa do waszej dyspozycji, "piszcie" co chcecie;ppp

ten weekend tez zapowiada się całkiem nieźle... no zobaczymy... a raczej to Wy mnie zobaczycie w nowej fryzurze;pp
tak, tak robie się na blond, ale bedzie zabawa...!!!!
na różowo oczka i w świat >jazda<

skomentuj (25)

wspomnienia

przeglądając stare zdjęcia wpadło mi w ręce jedno, (nawet nie stare bo z 2001) jak miałam jeszcze dłuuuuugie włosy...

http://foto.onet.pl/upload/20/71/_273075_n.jpg

P.S. gdyż nie jest to żadna znacząca notka... możecie sobie zrobić z komentarzy "forum" PzDr

skomentuj (41)

No CeNzUrA

Ta notka nie będzie zawierała cenzury a wręcz przeciwnie- "ujrzycie" moje drugie "ja"....

Od dłuższego czasu zbierają się nade mną czerne chmury (muszę powstrzymywać wybuchy niekontrolowanego gniewu- do tej pory mi się to udawało) ale ja już kurwa nie mogę, nie potrafię dłużej wytrzymać z grupą gnoju dla których nic po za własnym "ja" się nie liczy... zachowują się jak niedorozwiniete samce , chcące dać do zrozumienia że są panami świata (szkoda że jedynie swojego własnego)... za długo tolerowałam to całe szujostwo (apeluje do osób postraonnych, które to czytaja aby lepiej wzięły słownik w swoje durne łapska i przeczytały co to znaczy, wiedza nie zabija!!!!) zakłamanie i obraze dla tego w co wierze... Nie mam zamiaru dalej tego tolerować, bo po jaką cholere te wszyatkie żałosne postacie wpierdalają mi się w zycie z buciorami... Umiałam kontrolowac mój gniew i nienawiść- do czasu... wszystko ma swoje granice i jedna z nich została przekroczona!!! Chcecie wiedzieć co tak naprawdę o was mysle??? w głębi duszy nienawidzę was bardziej niż siebie (a to już wiele) jedziecie mnie za plecami zamiast powiedzieć prosto w twarz o co chodzi... nie jestem idealna- wiem o tym!!! nie jestem taka ją chcielibyście mnie widzieć ani nie jestem żadnym z was!!! już niedługo... jeszcze tylko miesiąc i obiecuje że nigdy więcej mnie nie zobaczycie, postanowiłam że; skasuje gg, skończe z blogiem i zmienie numer kom... a to wszystko dlaczego??? kurwa sami sobie na to pytanie odpowiedzcie... Nie chce waszej litości czy wzruszenia, nie będę już słodka dziewczyną z uśmiechem na głupim ryju!!! KoNiEc...
gratuluje!!! osiągneliście swój cel, wkurzyliście mnie na maxa...
nie dziwcie się jak zacznę był cholernie szczera!!!
coś... za coś...

skomentuj (22)

DzIeŃ mAtUsI



luli, luli
mama przytuli
tata przyniesie
w zimie czy w lecie
...córeczce swej
miej dzieci, miej




skomentuj (7)

21.05

Kompletnie nie wiem o czym pisać... Mogłabym napisać o rzeczach, które leżą mi na sercu i które ciągle mnie trapią, ale nie mogę (wybaczcie, ale czytają ten blog osoby niepowołane, z którymi nie chcę się dzielić moimi myślami-a jest ich dosyć sporo) Jakoś przez te wszystkie lata nie nauczyłam się jeszcze, w żadnym stopniu ufać komukolwiek... Być może to mój błąd??? Być może.... jednak ja za ten błąd odpowiadam!!! Wczoraj przeszłam samą siebie; uczyłam się 10 godzin (najpier fizyki a potem chemii), przez co teraz ledwo trzymam się na nogach, jednak miałam jeszcze dość sił, aby iść do kina (na "Troje"- żal mi było Hektora, przystojny z niego facet;p) Przypomiało mi się to o czym mówiliśmy na polskim, że kino jest jakby ucieczką od rzeczywistości- dla mnie było... Jednak ja się na takie coś nie nadaje (na marzenia w kinie) Lubię spacery nad brzegiem jeziora/ morza, przy szumie drzew i śpiewie ptaków... Kiedy wiatr rozwiewa niesfornie włosy a stopy, pieszczą delikatnie krople wody... Lubię się pogrążać w marzeniach i rozmyślać nad tym, jakby to było... Czasami obawiam się, że mój koniec nadejdzie szybciej niż się tego spodziewam, ale raczej nie tego faktu się obawiam, lecz świadomości, że tak naprawdę nikt mnie nie zna... bo boje się ufać ludzią!!! Wspominając dawne czasy- nie chcę do nich wracać, bo nie chcę być taką jak kiedyś, jednak teraz też nie jestem nikim szczególnym... Nieustannie powtarzam sobie, że człowiek ma nie tylko imię, jest jeszcze kimś!!! ...co mi po tych słowach, skoro nie potrafię dostrzec ich sensu?!?! Nie lubię siebie za to jaka jestem, ale jestem świadoma, że jeszcze dużo będę musiała ze sobą przejść...

skomentuj (10)

SeNtEnCjE



Jeszcze żadna kobieta
nie powiedziała całej prawdy,
o swoim życiu!!!



Per aspera ad astra


skomentuj (10)

BIG come beack

No wiecie co???? Nie trzymaliście kciuków=(((( już was nie kofam;(((
Dobra trzeba by cosik napisać... dawno się nie odzywałam, bo nie miałam zbytnio dostępu do neta!!! Najpierw wyjazd (od niego zacznę)... potem testy (ten fakt troszkę pominę);ddd AHA: mój drogi Bartusiu, z przykrością jestem zmuszona zawiadomić Cię, iż nie będzie notki o Rafciu... wiem, wiem to jest podłe z mojej strony, ale niestety temat ten jest dla mnie za bardzo wrażliwy... nie byłabym wstanie obsmarować tak wspaniałej osoby, która siedziała przede mną na testach ;ppp ThE eNd oF hIm...!!!
Zaczynam od testów (lepiej mieć do końca to wszystko z głowy) polski poszedł mi tragicznie a matma jeszcze gorzej. Wychodząc ze szkoły, but a raczej jego obcas utknął mi w kracie i nie mogłam się z niej wydostać, no ale cóż... nieszczęścia chodzą parami!!!(dobra koniec;pp) Matka zmusiła mnie do składania papierów do 9 LO (mimo moich sprzeciwów, bo się tam nie dostanę) ale założyłam się z nią, że jeśli się dostanę to będę kuła przez calutki pierwszy rok (nici z randek i imprez >płacz<) zaczynam się obawiać, czy dobrze zrobiłam, no ale cóż; raz się żyje ;ddd
Teraz może troszkę o tym jak mi minął weekend... otóż może to was zdziwi, ale nadzwyczaj przyjemnie=] byłam z Kingą i rodzinką w Mierzynie (ośrodek nad jeziorem- bez sauny ;]) jedziemy tam z klasą za miesiąc (trzeba będzie się pozbyć Kwika...) pierwszego dnia przejechałyśmy dwa jeziora do okoła, ale trasa była dość wyboista (nawet bardzo) dosyć ucierpiałam na tym pod względem fizycznym (bez obaw jestem w pełni sprawna;ppp) troszkę miałyśmy zamieszanie z per panem Dawidkiem ;ppp uparł się że nie umiem serwów i za wszelką cenę chciał mnie ich nauczyć, ale ja tam swoje wiem ;] Przez cały czas miałam wrażenie, że mamuśka próbuje mnie zeswatać z Dawidkiem;/ puszczali gadki typu; kto się czubi ten się lubi, albo że najlepszy chłopak to tak o 5 lat starszy (ciekawe że dawid własnie o tyle się ode mnie różni;//) nie no nie powiem, ciekawie było... ale muszę im to podarować, bo jednak procenty wpływają na ludzi;ppp Per Pana dobrze się robiło w konia (oczywiście jak był nachlany)... wszystkiego nie będę pisała bo to będzie za dużo, ale w skrócie to jeszcze zaliczyłam (bez skojarzeń) nocną jazdę na rowerze (oczywiście w towarzystwie Kingi) i biegi (też nocne- była gdzie tak 24;pp) których trasa biegła częściowo nad jeziorem i w pewnym momencie ze strachu zaczęłyśmy wyć, śpiewając „szła dzieweczka do laseczka” (tylko że my już w tym lasku byłyśmy;///) później zaczepiali nas chłoptasie (bo chcieli pograć w kosza- niby tak się mówi, ale to nigdy nie wiadomo;pp) w salonie gier gościu dopytywał się o dane personalne Kingi ;ppp no nie powiem miałam niezły ubaw, tym bardziej że wbiegłysmy jakiejś wiarze na ogródek;ddd Ogólnie to przeciekał nam dach w domku i rozwiązując testy z matmy, nagle poczułam że coś na mnie kapie, dobrze że sufit nie runął całkowicie;ppp Potem były jeszcze chwile spędzone w towarzystwie; Wojtka, Marcina i Karola, ale tych dwóch ostatnich wspominam najmilej (niezłe z nich towary a do tego kuzynostwo z Poznania ;pppp) Spacery po plaży, przesiadywanie na pomoście i oczywiście próby wrzucenia do wody...;/// przejażdżki rowerami i ...... tak dalej i tak dalej....
Skończyło się, ale za rok być może będzie jeszcze ciekawiej.... o ile Dawid nie znajdzie „tej jedynej”;ppp

skomentuj (24)

rUtYnA cz.II

Teoretycznie i praktycznie rzecz biorąc to moje życie wcale nie należy do tych najnudniejszych. Wiele się dzieje i na pewno jeszcze wiele się wydarzy. Piszę o tym, mając na względzie fakt, że w piątek będę spała (bez skojarzeń) z Kingą... a i cały weekend spędzę w jej towarzystwie;ppp Ja tak do końca nie jest pewna, czy ten ośrodek będzie cały po naszym wyjeździe;] ale czego się nie robi, dla zaspokojenia wewnętrznych potrzeb;d Zarwie się jakiegoś tubylca i zabawa na całego >hahaha< ...nie, no dobra, bo już przesadzam!!! Staram się (przez całe życie) być poważną, ale jakoś z bardzo wielkim trudem mi to przychodzi;pp Nie wiem czy uda mi się napisać większość wydarzeń (tych ciekawszych) jakie miały miejsce w moim życiu, ale na pewno jakoś to dokończę (nie pytam się czy tego chcecie, bo i tak nie macie wyboru- jak ja kocham wolność;ddd)
A więc (walić polski!!)... najstarszą rzeczą, jaka mi się przydarzyła (osobiście tego nie pamiętam, ale słyszałam z opowiadań matki „przełożonej”) jest incydent pogryzienia dentystki... cóż chciała sprawdzić moje uzębienie, to proszę bardzo;pp Mojego kochanego brata, podczas kąpieli (uwaga teraz będzie dosłowne- ocenzurowane słowo) waliłam metalowymi (małymi, takimi do zabawy) garnkami i patelniami po głowie... być może właśnie dlatego jest taki a nie inny... cóż od maleńkości kształtowałam jego charakter;ddd Siedzenie ze mną w ławce (w podstawówce) też nie było niczym zdrowym, najczęściej kończyło się to zachlapaną od atramentu koszulą, bądź ścianą, ale najgorsze jest to, że mi się zawsze obrywało=/// ..i miej tu człowieku sprawiedliwość???
Dobra, finito (znaczy się „koniec” ale nie wiem jak to się pisze), za dużo już tych wspomnień, poczekajcie do następnego razu;ppp
W przyszłym tygodniu piszę testy do LO (musiałam sobie o tym przypominać=//)...
Jak nie macie, co robić.... BŁAGAM trzymajta za mnie kciuki;ppp
BuŹkA;*

skomentuj (17)

Rutyna

Do cholery dajcie wy mi wszyscy świety spokój!!!- a nie, lepiej mi z wami... tak jakoś wypełniacie mi czas. Troszkę zaczyna mnie nudzić moje życie, bo wole jak "niestałość spełnia swe zadanie"... Nudno mi, już nie mogę się doczekac wakacji, bo w końcu coś będzie się działo;ppp Nie jestem przywiązana do rutyny, cóż jestem zdrowo pizgniętą osoba i nie da się tego ukryć w rzaden sposób!!! Muszę gdzieś jechać (na jakiś obóz) i wyszaleć na tzw. maXa ;ddd Po raz kolejny rozpie.. komuś suszarke, zabrać klamke od drzwi, czy dokonać samookaleczenia udając primadonne na nartach... Nie, nie tym razem będę jeździła na "parapecie" z moim "kochanym"- mistrzuniem (Zegarlińskim), ahh.. od podziwu do nienawiści tylko jeden... pokój ;pp ale nie było, aż tak źle;] moja wakacyjna teleportacja czy realizacja ukrytych pragnień (bycia batmanem), nie wyszły mi wcale na złe, poznałam nową wiarę- dość wysoko postawioną (gościu miał 206 cm;pp) i przynajmniej popracowałam nad kondycją;dd najpięknieszy (nie da się ukryć) był... nie, nie rzaden chłop ;]]] piękny most, na który została zrzucona bomba w czasie II wojny światowej. Hittler forever... w historii ludzkości;// A wiecie co mnie najbardziej w nim wkurza, że koleś miał niezłego farta, miał być sądzony za wszelkie zbrodnie a popełnił samobójstwo, nawet zamach na jego zycie się nie udał... jak dla mnie zwykły tchórz, po tym wszystkim co zrobił powinien mieć odrobine godności, aby ponieść za to odpowiedzialność... spox, nie o nim miałam mówić!!! eee tam dajcie mi karabin to sama wam pokaże, że zabić to nie problem a mam taką
chrapkę na.... (no koment) Co dalej odnośnie mojej osoby??? Może innym razem... za dużo tego wszystkiego jak na jeden raz;ppp

skomentuj (15)

Zła dziewczynA

zła dziewczyna w dobrych ciuchach, bez kitu- ładnie wygląda przy twoim boku. Zła dziewczyna jest w tobie, ej widać to po ruchach. W spojrzeniu, w usmiechu, w każdym kroku. Masz monopol na krzywdzenie odziedziczony. Kiedyś skrzywdziłeś- dziś sam będziesz skrzywdzony. Zła dziewczyna już mieszka w twoim dzikim sercu nauczona od mężczyzn jak korzystać z sexu. Pustka i strach, ubrana w twe uczucia błyszcząc- idzie na clubbing w wysokich czarnych butach. Będzie się dotykać z tymi co dziś tu przyszli. Nie ma w tym miłości raczej troche nienawiści. Podaruj jej wszystko, daj jej siebie bez końca patrz na nią jak na gwiazde i pokaż się od wschodu słońca. Zamknęła twoją dusze w diamentowych pierścionkach- już nic dla niej nie znaczysz, bo chce zdobywać bez końca...
popatrz jak ruszają się pełne i gorące biodra i co z tego że jest tak zła i tak niedobra. Szaleni faceci chcący spadać ostro w dół, chcą żyć szybko i rajcuje ich ból. Wciąga jak nałóg i ma mase klasy. Jest zimna jak kamień i nie robi nic dla kasy. Bezkompromisowa- nie ma nic do stracenia, nikogo nie kocha i zdania nie zmienia. 100% szleństwa tak to jest jej opcja. Wie jak zapomnieć, dobrze zna się na chłopcach. Gryzie tak jak suka, jest łagodna tak jak owca- jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca...
DJ Deck & Aśka


skomentuj (13)

Po drugiej stronie

nie mam pojęcia kogo widzę w lustrze, ale patrzę w nie, szukając odpowiedzi na pytanie... Kim, lub czym tak naprawdę jestem??? Czuję ból dziewczyny po drugiej stronie, czuję jej strach przed światem... Widzę jak uderza pięściami w ścianę, chcąc wydobyć z siebie gniew!!! Żal mi jej... bardzo jej współczuję, bo mimo wszystko naprawdę wiem, co ona czuje!!! Jednak z kąd ją znam?? Kim ona tak naprawdę jest?? Lustro nie odpowiada na zadawane pytania... Ono przedstawia realność otaczającego mnie świata!!! Czasem myślę, że lepiej byłby nie widzieć, nie patrzeć na zło, cierpienie a juz tym bardziej na smutek i łzy dziewczyny w odbiciu tafli... Może ona kryje się za taflą lodu i dlatego jest taka nieszczęśliwa??? Znam ją, prawie doskonale... Patrzy na mnie oczami pełnymi łez i chce krzyczeć "dlaczego"... Nie mogę odchylić, odwrócić głowy, aby zapomnieć o obrazie rozpaczy, chodź tak bardzo bym chciała... Zmieniłam się chyba za bardzo, bo nie potrafię patrzeć na ból.. Nie potrafię i nie chcę, patzreć już na samą siebie!!!
Lustro nie kłamie i chodź nie potrafi mi odpowiedzieć, to jednak przekazuje mi wiele...
...być może o wiele za dużo!!!!

skomentuj (15)



lay: lay-4-u